Nie denerwuje Was szynka z supermarketu? Dziury po nastrzykach, rozstępy od nadmiaru wody, smak przypominający papier toaletowy? Mi się to już znudziło, dlatego przystąpiłem do kontrataku- zbudowałem wędzarnię!
Oto jak prosto, łatwo i przyjemnie odpierdzielić się od sklepowego gówna:
- wybieramy sobie trawniczek, najlepiej, żeby pod ziemią nie było niespodzianek- rurociągów (chyba, że macie własny dystrybutor), kabli od Internetu, prądu, nieboszczyków (cmentarze zatem odpadają) itp.

- kopiemy dół wymiarów 2×2 noworodki z odnogą na rurę do dymu (długości od 100 do 300cm- zależnie jak możecie się rozpędzić z długością). Ja miałem ograniczone pole manewru, więc jest tylko 100cm. Zostawcie sobie górną warstwę gleby z roślinkami itp- potem się przyda:

Większy i głębszy dół to palenisko, ten dłuższy i węższy jest na rurę- do kupienia za jakieś 15 zeta w każdym sklepie typu OBI, Castorama, Lerłamerlę. Wykop na rurę powinien być lekko pod kątem i opadać w stronę paleniska- żeby dym miał do beczki pod górkę:

Następnie rurę zagrzebujemy i ukrywamy (po to jest potrzebna ta wierzchnia warstwa), żeby zazdrosny sąsiad nam jej nie ukradł:


Teraz musimy kupić bęczkę po noworodkach albo jakimś koncentracie spożywczym- w zasadzie nada się każda matalowa, w której nie było nic toksycznego (więc te po olejach podpieprzone od mechanika się nie nadają). Dobrze by było jakby nie miały też wcześniej oznaczenia “radioaktywne”. Zawartośc zjadamy, wylewamy albo grzebiemy, a w dnie wycinamy otworek:

Tą dziurą będzie wpadał nam dym. Beczkę kładziemy i wiercimy symetrycznie na górze dwa otworki, przez które przekładamy pręt- tam zawiesimy naszą szynkę, rybę, teściową albo co tam kto chce uwędzić:


Skoro mamy już wszystkie kluczowe elementy, to beczkę ustawiamy nad wylotem rury dymowej, a palenisko przykrywamy kawałkiem Blah…znczy blachy

Teraz dobrze jest ustawić bęczkę jak najbardziej pionowo i dolną krawędź obsypać szczelnie ziemią. Gorę przykrywamy workiem lnianym- zasłaniając i odsłaniając będziemy regulować temperaturę w beczce. Pamiętajcie, żeby dokupić sobie termometr (taki od C.O., z zakresem do przynajmniej 100C)- będzie potrzebny przy wędzeniu. I to w zasadzie koniec.
W następnym odcinku “Dziel i wędź” będzie o tym jak upolować, zapeklować i uwędzić szynkę wraz z fotorelacją
